Blog
LEWICA WCZORAJ I JUTRO
jakubowski
jakubowski walczę o prawdę wbrew stereotypom
0 obserwujących 91 notek 79683 odsłony
jakubowski, 23 września 2011 r.

Przyszłość Polski widzę w socjalizmie

 

"Przyszłość Polski widzę w socjalizmie". Rozmowa z Dawidem Jakubowskim

Wywiad ukazał się na portalu internetowym Władza Rad 1917.net.pl/

images.jpg

 Z Dawidem Jakubowskim, kandydatem do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z list Polskiej Partii Pracy – Sierpień ’80 w okręgu wyborczym nr 19 (OKW Warszawa), pozycja 25., historykiem ruchu robotniczego, biografem Juliana Marchlewskiego, w latach 2006-2008 członkiem Nowej Lewicy, a od 2008 roku Komunistycznej Partii Polski, bloggerem i publicystą rozmawia Michał Domański, członek Redakcji Portalu „Władza Rad”.
 

 
      Towarzyszu Jakubowski, jesteście komunistą, członkiem KomunistycznejPartii Polski. Czy łatwo jest żyć komuniście w kraju kapitalistycznym, gdzie od 22 lat toczy się zajadła antykomunistyczna kampania?

Nie jest łatwo, chociaż ucisk klasowy i wyzysk nie odbija się bezpośrednio na komunistach, lecz na tych, w których obronie interesów komuniści walczą. W krajach kapitalistycznych, do jakich Polska należy od czasu, jaki wymieniliście, sprawująca rządy burżuazja propaguje wizję historii, która ma bronić i uzasadniać podstawy jej panowania klasowego. Wizja ta oducza ludzi od zadawania pytań. Jeśli w minionych wiekach panowało przekonanie, że sceptycyzm jest drogą poznania prawdy (jak wyrażał to w drugiej połowie XIX w. np. Bolesław Prus), to obecnie cała wiedza ma być podana na talerzu. Krytyczna analiza porównawcza (tzw. krytyka źródeł) znamionująca rzetelne badania naukowe, bez stawiania założonej z góry tezy i dopasowywania do niej argumentacji, nie ma siły przebicia.
 

 
Kampania, o której wspomnieliście ma wydźwięk wybitnie ideologiczny, czego jednak wielu jej nieświadomych odbiorców nie wyczuwa, gdyż jest ona okryta frazesem obiektywizmu i naukowości, rzecz jasna jedynej słusznej.  Kampania ta zakłada zresztą wyłączenie przeciwnej strony z dyskusji. Znajduje to odzwierciedlenie na różnych forach internetowych, na którym uczestnicy stawiają założenie: dyskutujemy, o tym jaki komunizm był zbrodniczy i nie efektywny bez komunistów. Potępiają zresztą wszelką lewicę twierdząc, że jako siła chcąca zmieniać rzeczywistość musi być z definicji zbrodnicza. Tym bardziej dziwi mnie uparcie antykomunistyczna postawa tzw. lewicy antyautorytarnej, uważającej, że odcięcie się od komunizmu czyni jej argumenty bardziej nośnymi i na miarę epoki. Oczywiście, dyskusje, o których wspominam stanowią zaledwie odprysk toczącej się w realnym świecie antykomunistycznej kampanii i histerii, której jedną z dotkliwszych ofiar były czystki w bibliotekach publicznych z książek dotyczących dziejów klasy robotniczej i ruchu robotniczego, poruszających nawet wątki rozwarstwień i sytuacji materialnej różnych warstw społecznych.
 
Mimo słabości ruchu komunistycznego w Polsce komuniści startują w wyborach. Dlaczego i Wy zdecydowaliście się kandydować?

Dla komunisty parlament nie jest celem samym w sobie. Zgadzam się z interpretacją Lenina, że dobry wynik w wyborach to po prostu sygnał dla uciskanej klasy, że ruch walki o jej prawa może odnieść jakiś wymierny sukces, pokazujący, że jej postulaty mają jakąś siłę. Właśnie to przekonanie miało wpływ na podjęcie przeze mnie decyzji o kandydowaniu. Mimo tego, mam pełną świadomość, że silny lobbing klasy posiadającej środki produkcji, wielkich koncernów uniemożliwia trwałe reformy dokonane drogą parlamentarną. Niekiedy próby takie były bardzo krwawo tłumione przez klasę, której władzę nawet tylko po części próbowały ograniczyć. Zdarzało się, że takie lobbingi uzyskiwały poparcie i pomoc obcego imperializmu. Jako historyk pozwolę sobie na jeden przykład, choć można tu wymienić także np. komunę paryską, tłumioną przez reakcję rodzimą pod wodzą Thiersa, wspieraną przez wojska pruskie Bismarcka, który miał zresztą praktykę w tego typu „bratniej pomocy”, gdyż 7 lat wcześniej, wspierając wojska carskie, brał aktywny udział w organizowaniu tłumienia naszego powstania styczniowego.  

Właśnie obchodzimy rocznicę obalenia 11 września 1973 r. demokratycznie wybranego prezydenta Chile Salvadora Allende. Allende sympatyzował z komunistami i starał się wychować przyszłe kadry w duchu marksizmu, zdając sobie sprawę, że nie ma dostatecznych sił, by przeprowadzić skuteczną rewolucję. Niestety taktyka przeczekania niekorzystnej koniunktury okazała się tragiczna w skutkach, gdy wspierana przez sabotaż CIA wojskowa junta Pinocheta, mająca poparcie burżuazji i wielkich posiadaczy ziemskich, obaliła legalny rząd, wprowadzając masowy terror.  

Inny tego rodzaju przykład to wydarzenia, które działy się na naszych oczach, kiedy koalicja państw pod przywództwem i za namową USA dokonała krwawej interwencji w starającej się prowadzić niezależną politykę Libii. W interwencji tej Amerykanie nie wahali się nawet wysługiwać byłymi żołnierzami Al-Kaidy, których zadaniem było sianie terroru i chaosu, za co obciążyć miano pułkownika Kadafiego tytularnego Przywódcy Rewolucji. To co ujawnił na temat kampanii dyskredytujących Kadafiego prowadzonych w ostatnich latach dziennikarz francuski i działacz polityczny Thierry Meyssan w programie telewizyjnym „Wołanie o patriotyzm", prowadzonym przez dawniejszego przeciwnika Kadafiego, a co potwierdza m.in. poprzedzający atak na Libię raport ONZ mówiący np. o zaangażowaniu tego kraju w społeczne misje humanitarne dla krajów afrykańskich, pokazuje jak dalece neoliberalne media potrafią  posunąć się w manipulowaniu faktami, bądź ukrywaniu ich, by podporządkować sobie kraj i jego bogactwa naturalne. Interesujące, że niedawno ujawnione dokumenty libijskiej służby bezpieczeństwa znalezione po zdobyciu Trypolisu zawierają dane na temat działań północnoamerykańskiego agenta wpływu pracującego dla CIA, jakim był obecnie kreowany przez to samo USA na nowego lidera, Musa Kusa. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ktoś nazwał mój blog: "Dawid Jakubowski - o komunizmie, ale nie tylko" i to byłaby najwłaściwsza definicja.



Jestem rewolucyjnym demokratą, który czuje, mówi i myśli po polsku. Boli mnie to co dzieje się ze świadomością społeczną, co dzieje się z moim krajem. Jednocześnie mam poglądy internacjonalistyczne na zasadzie równości nie zaś podległości.


Chcę by dla każdego czytelnika tego bloga jedno stało się wreszcie jasne. Jestem przeciwnikiem wszelkich zdegenerowanych totalitarnych organizmów państwowych i nie zamierzam bronić ani żadnej instytucji ani większości aktorów procesów dziejowych, bo gdy krew się leje,ponoszą za to winę obie strony-jednak jednostkom które powstrzymują te procesy, niezależnie od tego jak niewielu ludzi o tym wie i jak ponurą sławę niesłusznie przypisuje im większość, należy się cześć. Moim celem jest pokazywanie prawdy o człowieku-niekiedy optymistycznej, w innych przypadkach niezwykle przygnębiającej. Jestem wrażliwym człowiekiem który bez niczyich rad odkrył w sobie potrzebę działania razem z konsekwentnymi marksistami. Jestem historykiem analizującym dokładnie związki przyczynowo-skutkowe, autorem opublikowanej monografii Juliana Marchlewskiego.Wbrew temu co niektórzy myślą jestem całkowicie pozbawiony cech indoktrynera.

[video:http://www.narod.tv/?vid=71660]

 

[video:http://video.google.pl/videoplay?docid=-4097157661877160660&ei=XN8fSbnFKaf22QKDuM39Bg&q=nazarewicz]

WYWIAD Z PROF.RYSZARDEM NAZAREWICZEM WYBITNYM POLSKIM HISTORYKIEM I WETERANEM AL

 

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @eni71 Proszę bardzo:...
  • @jacor Nie posiadam zdolności kombinowania i oszukiwania, czy rozpychania się łokciami....
  • @qwardian Pojąłem teraz wszystko na wspak: to, co dotąd uważałem za oznaki bogactwa,...

Tagi

Tematy w dziale